RAPORT NAVIEXPERT: gdzie warszawiacy spędzili majówkę?
11 maja 2012
Blisko domu, a jeśli już dalej to Mazury, góry i… wschód Polski – to najczęstsze miejsca majówkowego wypoczynku tych warszawiaków, którzy zdecydowali się pozostać w czasie długiego weekendu w kraju.
NaviExpert przeprowadził badanie najpopularniejszych wśród mieszkańców Warszawy kierunków wyjazdowych na długi weekend. Analizie poddano blisko 62 tys. tras wyznaczonych w dniach od 27 kwietnia do 5 maja w nawigacji NaviExpert, których punkty startowe rozpoczynały się w Warszawie.
Blisko domu
Większa część wyznaczonych tras, to trasy w obrębie Warszawy i najbliższej okolicy. Zdaniem analityków wiele osób pracowało w czasie długiego weekendu i zaplanowało wyjazdy za miasto tylko podczas dni ustawowo wolnych, dlatego najwięcej tras wyznaczono w promieniu 100 km od Warszawy. Analiza dróg wyznaczonych w większej odległości od stolicy pokazuje, że ok. 24 proc. dalszych wyjazdów, to wyjazdy na odległość 100-170 km. Wygląda na to, że w tym roku warszawiacy wybrali spotkania z rodziną, znajomymi i wypoczynek na łonie natury.
Na poniższej mapie przedstawiono najpopularniejsze kierunki wyjazdowe warszawiaków podczas majówki 2012 – w ujęciu procentowym, według liczby tras ułożonych przez użytkowników NaviExpert.
Mapa jest infografiką poglądową i nie stanowi rzeczywistego odzwierciedlenia wartości geograficznych.
Góry i Mazury
Jak wynika z raportu NaviExpert, stosunkowo duża grupa weekendowych urlopowiczów zdecydowała się na wyjazd na Mazury. Aż 16 proc. spośród dalszych tras, czyli tych prowadzących poza obszar znajdujący się w promieniu 100 km od stolicy, prowadziło do krainy jezior. Równie popularnym kierunkiem okazało się południe kraju – szczególnie okolice Zakopanego, Góry Świętokrzyskie, Bieszczady i Karkonosze – te trasy stanowiły aż 15 proc. dróg wybranych przez warszawskich kierowców. Wbrew oczekiwaniom, kolejnym popularnym kierunkiem nie były północ i wybrzeże. W tym roku wypoczynek nad morzem ustąpił pierwszeństwa wschodowi Polski. Aż 10 proc. tras prowadziło w okolice Białegostoku, a także do województwa lubelskiego. Jedynie 6 proc. spośród badanych dróg stanowiły trasy prowadzące w okolice Bałtyku. Ci, którzy zdecydowali się na podróż nad morze, najchętniej wypoczywali w Trójmieście i Krynicy Morskiej.
Wbrew popularnym opiniom, okazuje się, że otwarcie nowej przeprawy przez Wisłę jednak pomogło rozładować ruch na Moście Grota-Roweckiego. Jak wynika z badań NaviExpert, otwarcie Mostu Północnego znacznie – bo aż o dwie godziny –skróciło przedział czasu, w którym występują największe korki na Moście Grota-Roweckiego.
NaviExpert wykonał badanie średnich prędkości, z jakimi poruszali się kierowcy po Moście Grota-Roweckiego, Moście Północnym oraz na popularnych trasach (najczęściej wybieranych przez kierowców na danych odcinkach), których punkty końcowe leżą na przeciwległych brzegach Wisły.
Streszczenie wyników:
Po otwarciu nowej przeprawy nastąpił wzrost o ok. 15 proc. średnich prędkości z jakimi poruszają się kierowcy jadący w kierunku centrum w godzinach porannego szczytu na Moście Grota-Roweckiego.
Nastąpił także wzrost prędkości z jakimi poruszają się kierowcy jadący Mostem Grota-Roweckiego na prawobrzeżną część miasta w godzinach popołudniowego szczytu. Po otwarciu Mostu Północnego średnia prędkość na Moście Grota-Roweckiego wzrosła o blisko 60 proc.
Otwarcie Mostu Północnego znacznie, bo aż o dwie godziny, skróciło przedział czasu, w którym występują największe korki na Moście Grota-Roweckiego.
Dzięki nowej przeprawie kierowcy podróżujący w szczycie porannym na trasie Białołęka – Bielany oszczędzają średnio 7 minut, na trasie Legionowo – Łomianki 12 minut, a na trasie Michałów Grabina – Laski 5 minut.
Problemem są wciąż tzw. wąskie gardła. Kierowcy borykają się m.in. z utrudnieniami przy wjeździe na nowy most od ul. Modlińskiej, zatorami przy Myśliborskiej oraz na osiedlowych uliczkach Bielan.
Za komórkę, kulig i parkowanie na kopercie. Sprawdź, ile punktów możesz zarobić zgodnie z nowymi przepisami, które już wkrótce wejdą w życie.
Według badań Instytutu Transportu Samochodowego osoba kierująca pojazdem, która jednocześnie prowadzi rozmowę telefoniczną bez zestawu głośnomówiącego może zachowywać się podobnie, jak osoba pod wpływem alkoholu. Choć ręczne korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy może znacznie wydłużyć czas reakcji kierowcy w sytuacji kryzysowej na drodze, dotychczasowy taryfikator przewidywał za takie wykroczenie jedynie mandat w wysokości 200 zł.
Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego już wkrótce za rozmowy za kółkiem z telefonem przy uchu będziemy karani nie tylko mandatem, ale również dodatkowymi 5 punktami karnymi. Zmieni się również taryfikator punktów karnych w przypadku innych wykroczeń. Już niedługo 5 punków będzie można otrzymać także za:
– parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych,
– ciągnięcie za pojazdem osób na nartach, sankach lub wrotkach,
– cofanie na drodze ekspresowej lub autostradzie,
– zakrywanie świateł, oznaczeń i tablic rejestracyjnych.
Choć samochodowy kulig na sankach czy wrotkach może wydać się niektórym zjawiskiem osobliwym, miesięczne zestawienia „fail compilation” pokazują, że jest to sport dość popularny, w dodatku nie tylko w naszym kraju.
Pozostałe zmiany w przepisach dotyczą podwyższenia kary punktowej między innymi za:
– przewóz dzieci bez fotelika (6 punktów zamiast 3),
– przewóz pasażerów niezgodny z przepisami, np. bez pasów lub bez kasku, (4 punkty zamiast 1),
– nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu (10 punktów zamiast 8),
Warto przypomnieć, że w ciągu roku kierowca ma do wykorzystania limit 24 punktów karnych, po przekroczeniu którego traci prawo jazdy i musi ponownie zdawać egzamin. W przypadku młodszych kierowców, czyli takich, którzy mają prawo jazdy krócej niż rok, limit ten wynosi 20 punktów. Suma punktów jest liczona na podstawie wszystkich wykroczeń konkretnego kierowcy podczas kierowania nawet kilkoma różnymi pojazdami.
Niezależnie od naszej codziennej bieganiny, pośpiechu, a czasem fantazji, warto kierować się na drodze zasadami ogólnoludzkiej empatii, która wielokrotnie jest lepszym doradcą niż tabele i taryfikatory. Szkoda, że empatyczni kierowcy nie mogą liczyć na punkty dodatnie…
30 marca Sejm uchwalił ustawę, która umożliwi uzyskanie pozwolenia na użytkowanie nieukończonej drogi. Czy to oznacza, że naszą wizytówką na Euro 2012 będzie plac budowy?
Rozwiązanie zaproponowane przez Ministerstwo Transportu obejmuje wydanie czasowego pozwolenia na użytkowanie dróg dwujezdniowych (autostrady i drogi ekspresowe), na których nie zostały ukończone jeszcze wszystkie prace budowlane lub w przypadku, gdy takie drogi nie spełniają wszystkich wymogów przepisów o ochronie środowiska.
Warunkiem uzyskania pozwolenia będzie spełnienie wymogów prawa budowlanego w zakresie bezpieczeństwa użytkowników. Wykonawca będzie musiał także ukończyć wszelkie prace i dopełnić formalności przed upływem dziewięciu miesięcy od dnia wydania decyzji o dopuszczeniu drogi do użytkowania.
Ministerstwo podkreśla, że takie warunkowe dopuszczenie dotyczy tych odcinków autostrad i dróg ekspresowych, na których na przykład nie wysiano jeszcze trawy na pasie zieleni lub nie zamontowano ekranów dźwiękoszczelnych, w związku z czym wprowadzenie nowych regulacji w żaden sposób nie przyczyni się do obniżenia poziomu bezpieczeństwa podróżujących.
Na jednej z planet naszego Układu Słonecznego, na środku stepu, jest wielki krater o średnicy niemalże metra, który pochłania w swych czeluściach elementy zawieszenia, i bezlitośnie torturuje podwozia pojazdów tubylców. Niestety nie jest to krajobraz marsjański, choć może za taki uchodzić. To droga osiedlowa w polskim mieście wojewódzkim.
Kilka dni temu na łamach prasy i w sieci rozpętała się burza z powodu ujawnienia szczegółów raportu GDDKiA o stanie polskich dróg. Informacja wywołała żywą dyskusję, jednakże dziwi fakt, że aż tak zaskoczyły nas statystyki. Jako praktycy z pewnością wszyscy doskonale wiemy, jak wygląda rzeczywistość. Wydaje się, że w przypadku ostatnich, sensacyjnych doniesień mógł zadziałać efekt skali. Wynik badania przez GDDKiA stanu polskich dróg w 2011 roku jest zatrważający właśnie ze względu na rozmiar zniszczeń. Według raportu tylko 58 procent polskich dróg nie budzi zastrzeżeń pod względem technicznym, co oznacza, że do remontu nadaje się prawie ich połowa. Około 7,5 tysiąca kilometrów dróg stanowi realne zagrożenie dla naszych samochodów, a ponad 3 tysiące kilometrów jest w złym stanie. Z raportu jasno wynika, że około 20 procent polskich szos powinno zostać wyremontowanych, a kolejne 25 procent wymaga gruntownych napraw.
Kwestia dziur w drodze powraca co roku po sezonie zimowym i rokrocznie wzbudza nie mniej kontrowersji. Z jednej strony winą za zły stan techniczny szos obarczani są wykonawcy dróg, tiry lub warunki pogodowe – z drugiej strony zwraca się uwagę na uwarunkowania przetargowe i niewłaściwe planowanie cyklów technologicznych w procesie budowy. Tymczasem specjaliści twierdzą, że stosowane w Polsce materiały nie różnią się od materiałów używanych do budowy dróg w innych krajach. Jedyną różnicą jest technologia. W Polsce duża część prac jest wykonywana w okresie jesienno-zimowym. Często warstwa ścieralna asfaltu jest kładziona już przy pierwszych przymrozkach, co ją osłabia oraz powoduje, że częściej powstają dziury w jezdni. Wiadomo, że klimat nie jest naszym sprzymierzeńcem.
Pod względem dziur w jezdni nie jesteśmy jednak krajem wyjątkowym. W 2009 roku w Los Angeles w ciągu kilku sekund pod ziemią znalazła się połowa 22-tonowego wozu strażackiego. Z kolei w maju 2011 roku w Chinach do dziury w jezdni wpadła cała ciężarówka. Akurat w tym przypadku powodem nagłego zniknięcia pojazdu pod asfaltem było najprawdopodobniej przeładowanie wehikułu, nie zła jakość drogi.
NaviExpert co prawda nie rozwiązuje jeszcze problemu dziur w jezdni (dajcie nam jeszcze trochę czasu), ale jest bardzo pomocny w omijaniu robót drogowych, a tych z pewnością możemy spodziewać się w tym roku bardzo wiele.
NaviExpert to najlepszy sposób na korki - tak pokazują testy i plebiscyty, a przede wszystkim opinie użytkowników nawigacji. Warto jednak zadać sobie pytanie, skąd w ogóle biorą się korki i dlaczego są one głównym problemem kierowców poruszających się na co dzień po dużych miastach.
Intuicja podpowiada nam, że korki powstają przez zbyt dużą ilość samochodów na zbyt słabo rozbudowanej infrastrukturze drogowej. Idąc za tym założeniem, możemy dojść do wniosku, że korki są nieuniknionym zjawiskiem w dużych miastach, w których kilkaset tysięcy osób każdego dnia próbuje przemieścić się z jednego punktu do drugiego, a co gorsza, większość robi to w tym samym czasie (czyli rano między godziną 7 a 10) oraz po południu (między godziną 15 a 18).
Rzeczywiście zbyt duża ilość samochodów i za mało przepustowe trasy oraz kumulacja ruchu o określonych porach są naturalną przyczyną korków, ale takie podejście do tematu to tylko połowa prawdy. Korki powstają bowiem także przez nas samych - kierowców.
Którędy nad morze? A1 czy bezpłatne trasy równoległe?
18 marca 2012
W poszukiwaniu tańszych możliwości przed dwoma tygodniami analizowaliśmy możliwość przejazdu trasami równoległymi do A2. Okazało się, że istnieje poważna alternatywa dla płatnej drogi z Warszawy do Poznania. Dziś przyjrzymy się bliżej alternatywnej trasie dla A1. Ponieważ odcinek autostrady między Toruniem a Łodzią jest ciągle w budowie, to skupimy się na drodze alternatywnej dla odcinków obecnie płatnych. Z pomocą przyjdzie nam serwis korkosfera.pl, który wytyczy najlepszą trasę zarówno po odcinkach płatnych, jak i z ich pominięciem.
Autostrada A1 - źródło: www.autostradaa1.pl
Z Łodzi do Włocławka korkosfera.pl wiedzie nas po drogach bezpłatnych, ponieważ… dróg płatnych jeszcze na tym etapie nie ma (być może autostradę na tym odcinku uda się oddać do użytku do końca 2012 roku). Dopiero za Włocławkiem następuje rozdzielenie dwóch typów tras. Wybierając drogę płatną, kierujemy się na Toruń, zaś drogę bezpłatną przejeżdżamy na prawą stronę Wisły.
Mniej niż 100 dni do Euro – jak przemieszczać się między stadionami
12 marca 2012
Niegotowe, pękające drogi – tak mógłby spojrzeć pesymista na stan przygotowania polskich autostrad do Euro 2012. Optymista mógłby odpowiedzieć, że 80 procent planu zostało wykonane, a czego nie uda się zrobić teraz, uda się zakończyć czy poprawić do końca obecnego roku, w końcu świat na Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej się nie kończy. Spróbujmy jednak spojrzeć obiektywnie na stan budowy polskich dróg, dla których ważną cezurą będą nadchodzące mistrzostwa Europy, do których zostało niespełna 100 dni.
Autostrady jeszcze nie na Euro
W Polsce buduje się obecnie 3 autostrady, których zadaniem jest połączyć największe polskie miasta (z których 4 to gospodarze nadchodzących Mistrzostw Europy). Jedna z autostrad (A4) ma łączyć także Polskę z Ukrainą i prowadzić kibiców do najbliższego Polsce miasta-gospodarza Euro na Ukrainie, czyli Lwowa. Jeszcze kilka lat temu plan minimum zakładał:
Połączenie Warszawy i Poznania z granicą niemiecką (i siecią autostrad w Niemczech) za sprawą autostrady A2.
Połączenie Trójmiasta z Łodzią i Warszawą za pośrednictwem autostrady A1.
Połączenie Wrocławia z Górnym Śląskiem i Krakowem oraz doprowadzenie trasy aż do granicy z Ukrainą – autostrada A4.
Dziś wiemy, że praktycznie żaden z celów nie zostanie osiągnięty. Być może uda się „dociągnąć” A2 do Warszawy i na czas mistrzostw uczynić tą trasę „przejezdną”, choć ostatnie doniesienia mediów nie napawają niestety optymizmem.
Ponieważ zainteresowała Was tematyka autostrad i alternatywnych możliwości przejazdów drogami bezpłatnymi, chcielibyśmy bardziej dogłębnie poruszyć ten temat. Od razu jednak uprzedzamy, że prostej odpowiedzi na pytanie, co wybrać - płatne autostrady czy bezpłatne drogi publiczne - nie ma.
Nasze rozważania oprzemy na, naszym zdaniem, najlepszym webplanerze korkosfera.pl. Przypominamy, choć większość stałych użytkowników NaviExpert na pewno to wie, że również nawigacja NaviExpert pozwala na wytyczenie trasy z ominięciem dróg płatnych.
Przejdźmy więc do rzeczy. Analizując alternatywne trasy, skupimy się na 3 odcinkach: trasie z Warszawy do Poznania, trasie z Krakowa do Wrocławia i trasie z Gdańska do Łodzi. Najważniejszymi parametrami, które weźmiemy pod uwagę, będą: czas przejazdu, ilość kilometrów oraz koszty opłat za przejazd autostradami. Nie zapomnimy także o parametrze jakościowym, którym jest komfort jazdy i stan nawierzchni dróg. Zaczynamy od analizy trasy A2 - zapraszamy do lektury!
przejście dla zwierząt na A2 - autostrady to także bezpieczeństwo dla kierowców i zwierząt; źródło: autostrada-a2.pl
Z Poznania do Warszawy - jak dojechać
Na chwilę obecną nie pokonamy jeszcze autostradą całego odcinka (stanie się tak na pewno do końca 2012 roku), jednak większość trasy już tak. Na fragmencie zarządzanym przez Autostradę Wielkopolską - między Poznaniem a Koninem - umiejscowione są dwie bramki i na każdej z nich kierowca samochodu osobowego zapłaci 13 złotych. Dodatkowo za pokonanie kolejnego odcinka z Konina do Strykowa przyjdzie nam zapłacić 20,8 złotych (tu rozliczanie nastąpi przy zjeździe z autostrady A2).
opłaty na A2 na odcinku zarządzanym przez Autostradę Wielkopolską; źródło: Autostrada Wielkopolska
Coraz większy ból głowy kierowcy, bo coraz większe opłaty na autostradach
23 lutego 2012
Już dziś nie mają lekko osoby, które często podróżują na trasie Kraków-Wrocław. A zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej, bo już wkrótce, by przejechać cały odcinek między stolicą Małopolski a stolicą Dolnego Śląska, wydamy 102 złote… i to tylko na opłaty drogowe. Biorąc pod uwagę, że trasa między miastami liczy około 270 kilometrów, to razem z kosztami benzyny ciężko będzie, jadąc w jedną stronę, zmieścić się w kwocie 200 złotych.
źródło: korkosfera.pl
Co zrobić w sytuacji, gdy nie chcemy płacić kilkuset złotych za przejazd w tą i z powrotem po autostradzie? Czy oprócz dobrych, szybkich, ale niestety drogich autostrad możemy przemieszczać się między miastami w inny sposób? Oczywiście, możemy skorzystać z NaviExpert i wybrać tryb trasy zakładający ominięcie dróg płatnych. Zarówno nawigacja NaviExpert, jak również webplanner korkosfera.pl pozwalają zoptymalizować trasę pod kątem kosztów przejazdu. Możemy więc wyznaczyć taką trasę, która ominie wszystie płatne odcinki dróg. Co więcej, w niektórych sytuacjach taka opcja jest realną alternatywą dla kierowców. Drogi równoległe do autostrad są bowiem - oprócz tego, że (póki co) bezpłatne - często w całkiem niezłym stanie.
Korkosfera umożliwia wybór opcji "Omijanie odcinków płatnych"
Największy problem stanowi jednak znalezienie optymalnej trasy poza autostradami, jak i ominięcie zatorów w małych miastach, przez które, niestety, często musimy przejechać, by dotrzeć do celu. Tu wręcz rewelacyjnie sprawdza się NaviExpert, który prowadzi nas jak po sznurku, najbardziej optymalną trasą.
Punkt poboru opłat - jest ich coraz więcej na polskich autostradach; źródło: autostrada-a2.pl
Realną alternatywę jako kierowcy mamy np. na A2, gdzie właściwie całą trasę z Warszawy (już wkrótce) przez Poznań do granicy z Niemcami możemy pokonać drogami równoległymi (na północ od autostrady). Co prawda może to oznaczać, że trasę pokonamy wolniej (duża liczba ograniczeń prędkości na terenach zabudowanych), ale na pewno znacznie taniej. Przypomnijmy, że o ile na razie ostatni odcinek do granicy z Nowego Tomyśla do Świecka jest bezpłatny, to już w maju zostaną wprowadzone opłaty.
Trasa równoległa do A2 - ominięcie płatnych odcinków; źródło: korkosfera.pl
Sposób na drogie autostrady to zatem przede wszystkim korzystanie z NaviExpert. Jedyną alternatywą wydaje się być wyprowadzka do krajów, w których za autostrady się nie płaci wcale, np. do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwecji, Belgii, Danii, na Litwę czy do Estonii. Właściwie nie jest łatwo znaleźć jakikolwiek kraj na świecie, gdzie obywateli obciąża się relatywnie dużymi (względem zarobków) kosztami korzystania z autostrad. Na szczęście jest NaviExpert.
Drogi kierowco, pamiętaj, że przemieszczając się po Polsce, masz alterantywę. Możesz skorzystać z płatnych autostrad i bezpłatnych dróg publicznych. Zarówno po płatnych jak i bezpłatnych drogach do celu poprowadzi Cię NaviExpert. Warto, wybierajac trasę, rozważyć każdą opcję i wybrać tą dla nas najlepszą: drogą ale szybką i komfortową autostradę albo bezpłatną, ale wolną i nie zawsze dobrej jakości (jeśli chodzi o nawierzchnię) trasę alternatywną.
Ekojazda (eco driving) to sposób kierowania znany już od blisko 20 lat. W Niemczech zaczęto go wdrażać w szkołach nauki jazdy w 1993 roku, a od 2006 roku znajomość jazdy ekonomicznej i przyjaznej dla środowiska jest tam sprawdzana podczas egzaminu na prawo jazdy. Ekologiczną jazdę zalecają również Finowie.
Z badań przeprowadzonych pod patronatem Komisji Europejskiej wynika, że ekologiczny sposób prowadzenia samochodu zmniejsza zużycie paliwa o 15-25 procent, o 30-40 procent ogranicza ryzyko wypadku oraz prawie o połowę wydłuża żywotność opon, tarcz i klocków hamulcowych. Okazuje się, że przy zastosowaniu zasad eko jazdy można zaoszczędzić nawet do 2.000 złotych rocznie, jeśli pokonujemy w tym czasie około 15.000 km.
Juz jutro pojedziemy nowym odcinkiem A2! Zaoszczędzimy ponad godzinę!
30 listopada 2011
Już jutro nastąpi otwarcie dla kierowców odcinka autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. Równocześnie z otwarciem tego odcinka pojawi się on także na mapach NaviExpert i korkosfera.pl. NaviExpert postanowił sprawdzić, o ile skróci się czas podróży do Berlina z Warszawy czy Poznania. Wyniki są bardzo optymistyczne. Dzięki nowemu odcinkowi A2 Zaoszczędzimy nawet 1 godzinę!
Według naszych obliczeń przejazd z Poznania do Berlina potrwa dwie godziny, a z Łodzi niewiele ponad cztery. Oczywiście obliczenia zostały przeprowadzone dla prędkości maksymalnych na danym odcinku (np. na autostradzie 140 km/h).
W przypadku obu trasy to o ponad godzinę krócej niż obecnie. Przyjrzyjmy się jednak szczegółowym danym dla przykładowych tras:
Trasę z centrum Warszawy do przejścia granicznego w Świecku, 479 km, pokonamy w 5h 17min. Wcześniej ta sama trasa zajmowała aż 6h 18min.
Czas dojazdu na berlińskie lotnisko Schoenefeld z Poznania spadł poniżej 2h, a z Warszawy do 6h.
Całkowity czas przejazdu z Warszawy do Berlina wydaje się jednak wciąż zbyt długi. Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą odcinka od Strykowa do Warszawy. Pokonanie dystansu z Warszawy do Strykowa zajmie obecnie aż 1/3 całkowitego czasu podróży do Berlina (przy czym odcinek ten stanowi jedynie jedną szóstą całej trasy)!
Do maja 2012 po nowym odcinku A2 będziemy mogli jeździć bezpłatnie.
Ku zadowoleniu mieszkańców Warszawy, budowa na Moście Północnym w Warszawie wkracza w ostatni etap. Obecnie na ostatnich odcinkach dojazdowych kładziony jest asfalt, wznoszone są ekrany dźwiękochłonne, barierki oraz latarnie, a na samym przęśle trwają testy obciążeniowe. Kilkadziesiąt ciężarówek (ważących ponad 500 ton) przemieszcza się po moście a specjalna aparatura mierzy, czy konstrukcja zachowuje się stabilnie. Wszystko wskazuje na to, że żadnych opóźnień nie będzie (trzymamy kciuki za budowlańców!) i po 32 miesiącach od rozpoczęcia budowy Warszawiacy będą mogli jeździć nowym mostem. Ta wiadomość szczególnie ucieszy mieszkańców dzielnic północnych Warszawy, przede wszystkim Białołęki i Bielan.
Pamiętajcie, że przemieszczanie po Warszawie zdecydowanie ułatwia NaviExpert oraz korkosfera.pl, również w wersji mobilnej, szczególnie przy utrudnieniach związanych z tego typu inwestycjami.
Fabryka Opla w Gliwicach na kilka dni wstrzymuje produkcję, ale odbije sobie w przyszłym roku
17 listopada 2011
Od dzisiejszego wieczora do najbliższej środy zostaje wstrzymana produkcja w fabryce Opla w Gliwicach. Przerwa jest związana z koniecznością dostosowania produkcji do zamówień. Tegoroczny plan produkcyjny fabryki obejmuje 174 tys. aut i kilkudniowy przestój ma służyć jego realizacji oraz przynieść oszczędności. Bardziej opłacalne jest bowiem wstrzymanie produkcji niż jej zmniejszenie w pewnym okresie czasu, przede wszystkim ze względu na koszty energii.
Gliwicka fabryka we współpracy z naukowcami z Politechniki Śląskiej wprowadziła w tym roku program, który przyniósł ok. 30-procentowe zmniejszenie zużycia energii. Co więcej za stworzony system zarządzania energią General Motors Manufacturing Poland uzyskał latem, jako pierwszy zakład produkcyjny w Polsce, certyfikat zgodności z normą EN 16001.
Odcinek A2 do Świecka tuż po otwarciu na mapie NaviExpert
04 listopada 2011
W jednym z ostatnich artykułów informowaliśmy Was o planowanym na 1 grudnia otwarciu odcinka A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. W dniu wczorajszym ekipa NaviExpert przejechała, oczywiście mając oficjalne pozwolenie, tym zamkniętym jeszcze odcinkiem. Dokonaliśmy zapisu śladu przejazdu oraz zebraliśmy informacje o przebiegu trasy i zjazdach. Dzięki temu nowy odcinek zostanie dodany do mapy NaviExpert i pojawi się w nawigacji tuż po jego oficjalnym otwarciu 1 grudnia.
Przypominamy też, że nowy odcinek nie tylko znacznie skróci czas przejazdu do granicy z Niemcami w Świecku, ale też do maja przyszłego roku będzie się nim można cieszyć za darmo. Mamy nadzieję, że po pierwszym przejeździe podzielicie się z nami swoimi wrażeniami :)