„Mój mąż ma mnie w stereo” – wywiad z Urszulą Rodziewicz

Jej głos znają miliony telewidzów i radiosłuchaczy. Z jej wskazówek korzystają na co dzień setki tysięcy kierowców, by na końcu trasy usłyszeć: „jesteś u celu, dziękujemy za wspólną podróż”. O kim mowa?

 

 

Urszula to najchętniej wybierany przez użytkowników głos w nawigacji NaviExpert. Kryjąca się za nim Urszula Rodziewicz specjalnie dla czytelników blognavi.pl opowiada o swojej pracy, popularności, przygodach za kierownicą i… spowodowaniu śmierci pacjenta podczas reanimacji.

 

Jak zaczęła się Pani przygoda z zawodem lektora?

 

Z zawodu jestem aktorką i zawsze słyszałam, że mam ładny głos (śmiech). Jakieś 15 lat temu, jeszcze na studiach, kolega zapytał, czy nie zechciałabym nagrać krótkiej reklamy. Zgodziłam się i bardzo mi się to spodobało, czułam się jak ryba w wodzie. Potem pracując w teatrze dosyć regularnie zaczęłam nagrywać dla radia, a 10 lat temu założyłam własne studio nagraniowe. Choć może „studio” to za dużo powiedziane, bo kabina nagraniowa pomieści maksymalnie dwie osoby, ale mnie to zupełności wystarczy. Aktualnie „bycie lektorem” to mój jedyny zawód i w pełni mnie satysfakcjonuje.

 

Z Pani głosem możemy się spotkać w tak popularnych mediach jak RMF FM czy TVN.

 

Kiedyś było to moje marzenie pracować z RMF i… udało się. Pewnego dnia, jakieś sześć lat temu, zadzwonił telefon i tak już zostało. Pracujemy dość sporo i szczerze mówiąc chyba najbardziej lubię nagrywać dla RMF Classic, zresztą słuchać też. Jeśli chodzi o TVN, jak i o całą telewizję, to sporo reklam w których użyczam swego głosu jest na antenie, więc zapraszam do słuchania :)

 

Czy po powrocie do domu jest jeszcze Pani w stanie słuchać swego głosu?

 

(Śmiech). Ja mam studio w domu, więc w zasadzie nie mam limitowanego czasu pracy. Czasem pracuje rano, czasem wieczorem, a bywa, że i kawałek nocy trzeba poświęcić. Z czasem polubiłam swój głos i zdarza mi się jeszcze zachwycać reklamami nagranymi przez siebie.

 

Jakie to uczucie być głosem, którego codziennie słuchają setki tysięcy entuzjastów komercyjnych rozgłośni radiowych i telewizyjnych, oraz kierowców podróżujących z NaviExpert i towarzyszących im pasażerów?

 

Miłe uczucie, choć bardzo rzadko ktoś mnie rozpoznaje. Reklama, bądź inna forma nagrania, różni się od tego jak na co dzień mówimy, choć moi znajomi zawsze wyłapią coś fajnego i nowego. Kiedyś nagrywałam głos do urządzeń ratowniczych w nowoczesnej karetce reanimacyjnej. Głos został załadowany do systemu, ratownicy mieli się szkolić, jednak wszyscy byli tak zasłuchani, że nie byli w stanie skupić się na podłączaniu defibrylatora, wskutek czego wirtualny pacjent zmarł i... musiano głos wymienić. Kiedy zostałam głosem NaviExpert, nawet prześledziłam internet i czytałam jak kierowcy piszą, że „jeżdżą na Urszuli” (śmiech).

 

 

Czy prywatnie korzysta Pani z nawigacji NaviExpert? Jeśli tak, czyj głos wybiera Pani w aplikacji?

 

Oczywiście, że korzystam i oczywiście tylko ze swojego głosu. W czasie jazdy mąż się śmieje i mówi „nie odzywaj się już do mnie”, kiedy kolejno podaję odległość do najbliższego manewru, „za 500 metrów , za 300 metrów” itd. Twierdzi, że ma mnie wtedy w stereo (śmiech).

 

Czy Pani bliscy i znajomi wiedzą, że jest Pani głosem w naszej aplikacji? Podróżując z NaviExpert słuchają się Pani wskazówek czy dla odmiany wybierają innego lektora?

 

Jak najbardziej. Rodzina i znajomi mają przykaz i muszą wybierać mój głos, ale myślę, że i tak robią to z przyjemnością :)

 

Uważa Pani siebie za dobrego kierowcę?

 

Trudne pytanie. Jestem kierowcą od 4 lat i myślę, że jak na ten staż to jeżdżę całkiem nieźle, a jedyne co szwankuje to orientacja w terenie (wiadomo - kobieta), ale czuje się jak w raju odkąd mam nawigację, bo nie muszę już pytać: „kochanie, jak tam dojechać?” (śmiech).

 

Zdarzały się Pani sytuacje, w których ktoś rozpoznawał Panią po głosie i mówił „Gdzieś już Panią słyszałem...”?

 

Nie, ale kiedy powiem, że nagrywam, wtedy wiele osób mówi : „właśnie skądś znam ten głos”.

 

Praca lektora wymaga dbania o swoje struny głosowe. Czy mogłaby Pani zdradzić własne sekrety na to, jak pielęgnować głos na co dzień, aby był w jak najlepszej formie?

 

W ogóle nie dbam o głos, co bardzo martwi mnie i moją rodzinę. Najlepszym lekarstwem kiedy zaczynam „chrypieć” jest nic nie mówienie, choć staram się używać głosu właściwie i nie mówić na tak zwanym „gardle”, lecz tak, jak mnie nauczono w szkole.

 

Poza pracą lektora pojawiała się Pani na deskach Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Jak Pani wspomina te występy? Czy prywatnie bardziej ceni sobie Pani role na scenie, czy w studio nagraniowym?

 

Przez osiem lat pracowałam w teatrze, wspominam to bardzo miło, ale z pełną świadomością zrezygnowałam z teatru i zaczęłam nagrywać. Dzielę życie na etapy; był etap „teatr” , teraz etap „studio nagraniowe” , co będzie dalej tego nie wiem. Nigdy nie mówię nigdy.

 

Bardzo lubię pracę przed mikrofonem. Fakt, że czasem przy 25 reklamie jednego dnia czy strasznie długiej prezentacji mam szczerze dość, ale kiedy następnego dnia rano wstaję, z chęcią zaczynam od nowa. Nigdy nie narzekam na pracę. Jeśli zacznę, będzie to oznaczać, że przyszedł czas, aby poszukać czegoś nowego.

 

Komentarze   

 
+1 #6 Silverweb 2014-12-13 09:46
Uuulallaaaaa! Ale Ula! Chyba jednak wrócę do jazdy "na Urszuli" nawet w mieście. :) Nie tak sobie Urszulę wyobrażałem. :)
Cytować
 
 
+3 #5 Theo 2014-12-12 16:15
"Urszulka" to jedyna kobieta, której się słucham :)
Cytować
 
 
+1 #4 Cezary 2014-12-12 15:21
zawsze i bez wyjątków "jeżdżę na Urszuli". mam nadzieję, że Pani Elżbieta się nie pogniewa (nic osobistego w końcu).
Cytować
 
 
0 #3 Hehe 2014-12-12 14:58
A ja sobie wyobrażałem Urszulę jako panią po 50 :lol: .
Cytować
 
 
+1 #2 mentos 2014-12-12 12:53
To czekam na wywiad z Dżoaną ;-)
Cytować
 
 
0 #1 Michał 2014-12-11 19:11
Zawsze może być też drugi zwykły głos męski "Michał" byłby alternatywą dla Piotra.
Zawsze myślałem,że dobór imion jest przypadkowy i w żaden sposób nie związany z prawdą.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Wyszukaj

Obserwuj nas na Facebooku

NaviExpert u Twojego operatora

NaviExpet i Play NaviExpert i T-Mobile

NaviExpert i Plus NaviExpert i Orange

Archiwum

Powered by mod LCA
Obserwuj nas na Facebooku Strona główna NaviExpert NaviExpert Newsletter Forum użytkowników NaviExpert